Recenzje Września 10'
11

Żołnierze Kosmosu 3: Grabieżca - Starship Troopers 3: Marauder (2008)
Żołnierze Kosmosu II - Starship Troopers 2: Hero of the Federation (2004)
Żołnierze Kosmosu - Starship Troopers (1997)
Skąd bierze się fascynacja Bollywoodem? (Publicystyka)
Edyta Bartoszewicz - Skłamałam (1997) (Teledyski)
Wschodnie obietnice - Eastern Promises (2007)
Trzy dni bez wyroku (1991)
Henryk V - Henry V (1989)
Niewiniątka - The Children’s Hour (1961)
Apartament - Wicker Park (2004)
Jestem (2005)


--= Więcej =--
(z ostatnich 6 miesięcy)

Facebook

Menu Główne
Moje Konto
Wyloguj

Szukaj



Chat


Nagrody Filmowe
Srebrne Kadry

Scenariusze

Śmiesznie :-)
Strasznie :0

Cytaty Filmowe

Quizy & Konkursy
Archiwum quizów

News

Dodaj News

Inne

Do Pobrania
Bannery & Reklamy

Użytkownicy Serwisu

Poleć Nas
Pogoda

Blogi filmowe
Filmowe konkret - słowo

Patron Medialny

Radio FTB

Radio Internetowe


Dystrybutorzy
Monolith Films
Monolith Plus
VISION
Anime Gate
Imperial – Cinepix
Kino Świat
Forum Film Poland

Wypożycz Film
Video World
TOP 20

Wyróżnienia
Katalog Gwiazdor


Rewers (2009)




Produkcja: Polska
Gatunek: Czarna komedia, Film noir

Data premiery: 15.09.2009 (Świat), 20.11.2009 (Polska)

Reżyseria: Borys Lankosz
Scenariusz: Andrzej Bart
Muzyka: Włodzimierz Pawlik
Zdjęcia: Marcin Koszałka

Obsada:
Agata Buzek - Sabina
Marcin Dobrociński - Bronisław
Krystyna Janda - matka
Anna Polony - babcia
Adam Woronowicz - gość
Jacek Poniedziałek - kolega brata
Jerzy Bończak - kolega brata

Czas trwania: 99



Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni w 2009 roku był wyjątkowo udany. W pokazach konkursowych można było zobaczyć prawdziwe perełki. Wśród nich wyróżniała się jedna - najbardziej lśniąca i wprawiająca w zachwyt. Mowa tutaj oczywiście o "Rewersie" Borysa Lankosza. Debiutancki film fabularny młodego reżysera zgarnął prawie wszystkie nagrody; od Złotych Lwów po nagrodę za najlepsze zdjęcia i muzykę. Scenariusz (nienagrodzony niestety, co można rozpatrywać w kategorii "pomyłka") napisał wieloletni przyjaciel reżysera, Andrzej Bart. "Rewers" miał być filmem o kobietach (życzenie reżysera) i takim też jest.

Filmu zaczyna się w 1952 roku, a więc w czasach stalinowskich. Już napisy początkowe, świadczą o tym, że akcja dzieje się w wczesnej komunie. Czcionka, która została użyta, wyglądała identycznie jak w nakręconym przez Andrzeja Wajdę filmie „Kanał” z 1956 roku. Można było odnieść wrażenie, że dzieło młodego reżysera również kręcone było właśnie w PRL-u. A to dopiero początek uczty filmowej, na jaką zaprosił nas Borys Lankosz.

Utrzymany w czarno- białej konwencji „Rewers” jest filmem o trzech kobietach. Można właściwie powiedzieć, że jest to przekrój przez pokolenia. Bohaterkami są trzy panie, połączone więziami rodzinnym. Dzieli je natomiast spora różnica wieku. Wnuczka, matka i córka; mieszkające pod jednym dachem, próbujące jakoś przetrwać w świecie, w którym przyszło im egzystować. Najstarsza z zacnego grona, babcia (Anna Polony), chociaż jest już zmęczona życiem i oczekuje przejścia na tamten świat, nadal ma w rodzinie wiele do powiedzenia. To ona przeszła najwięcej, to w jej pamięci zapisały się obie wojny światowe. Wydaje się być jakby obok tego, co dzieje się w współczesnej polityce, chociaż można zauważyć, że się z systemem nie zgadza. Jest jej jednak najłatwiej; nie ma już siły ani motywacji, by się czemukolwiek przeciwstawiać, wyznaję zasadę że jest już za stara, więc nic nie musi.

Jej córka (Krystyna Janda), dorastająca w czasach przedwojennych, obecnie kobieta po pięćdziesiątce, za główny cel obrała sobie wyswatanie swojej jedynej córki, Sabiny (Agata Buzek). Ta natomiast, pracując w wydawnictwie w dziale poezji, żyła w czasach okupacji, o których wolałaby zapomnieć, zamieniając je na niepewne czasy stalinizmu, z którymi też się nie zgadza. Ma świadomość tego, że system jest zły, chce jednak wieść spokojny żywot, stara się zbytnio nie angażować. Sabina zdaje sobie sprawę, że musi coś zrobić ze swoim życiem. Nie ma jednak na siebie pomysłu. Jest rozdarta wewnętrznie; z jednej strony doskwiera jej samotność, pragnie kogoś kto by nią pokierował. Z drugiej boji się zostawić swoje życie, które, mimo iż monotonne, zapewnia jej pewien spokój.

Monotonność na którą cierpi Sabina zostaje przerwana w momencie pojawienia się pewnego przystojniaka o imieniu Bronisław. Wkracza on w życie młodej kobiety wręcz jak super bohater, ratując ją z opresji. Matka Sabiny od razu zauważa, że byłby on doskonałym kandydatem na męża jej córki. Realizuje plan, który mógłby tych dwoje do siebie przybliżyć. Znika z domu, sugerując że nie będzie jej przez całe dwie godziny. Później okaże się, że jest ona wręcz mistrzynią w dyscyplinie, którą można nazwać :dbanie o dobro ukochanego dziecka. Cała sytuacja wywołuje niepokój i obawę o los kobiet, ale jednocześnie znajdują się w niej elementy, które sprawiają, że usta same układają się w uśmiech.
Tylko babcia nie do końca ufa Bronisławowi. Życiowa mądrość jej nie zawodzi ; młody dżentelmen, który miał być idealnym mężem dla Sabiny okazuje się funkcjonariuszem UB. Paradoksalnie, jego pojawienie się da Sabinie coś, co sprawi że w końcu odnajdzie sens życia. Przedtem jednak Bronisław zniknie, a owo zniknięcie naprowadzi resztę filmu na zupełnie inny tor, taki, który widza zaskoczy.

Film pozbawiony jest sztuczności, scen, które mają wywoływać salwy śmiechu – bądź też odwrotnie – wzruszać i dogłębnie poruszać widza. Całość jest stonowana, może poza momentem przełomowym. Nic nie jest narzucone, istnieje mnogość interpretacji. To nam, widzom, zostaje dana możliwość ocenienia bohaterów, decydowania, kto ma prawo do rozgrzeszenia, rozpatrzenia w zupełnie innych niż dotąd kategoriach moralności, słusznego postępowania. Lankosz pokazuje że jest kilka dróg interpretacji i oceny zbrodni, moralnego prawa do niej, a także prawa do uniewinnienia podyktowanego sytuacją, w jakiej ta zbrodnia nastąpiła. Ok, może nie obala konwenansów i nie odkrywa nowych płaszczyzn psychologicznych i etycznych, ale skłania do refleksji i pokazuje problem w sposób inny niż dotąd, świeży.
Reżyser nie boi bawić się kinem, żongluje między dramatem, czarną komedią a groteską, nie popadając przy tym w skrajności i unikając zbędnego zagłębiania się w jeden tylko gatunek.

Lankosz zadebiutował w wielkim stylu. Bo i można powiedzieć, z pełną szczerością i uznaniem, że „Rewers” jest filmem prawie doskonałym. Nie śmiesznym, a groteskowym. W sposób lekko ocierający się o ironie pokazuje czasy, w których właśnie ironia pozwalała zachować trzeźwy umysł, nie popadać w paranoje, mieć względny dystans do tego, co się dzieje. Bohaterki Lankosza niewątpliwie są – to trzeba im przyznać – patriotkami, co nie zmienia faktu, że ich zachowanie pozbawione jest zbędnego patosu i innych akcji prowadzących do wkraczania na barykady i walki o wolność ojczyzny z „Boże, coś Polskę” na ustach. One po prostu egzystują, nie zgadzając się na rzeczywistość , w którym przyszło im żyć, ale też nie walcząc z nią, przystosowując się do sytuacji.


Ocena Flimu:


By Klaudia Miniszewska

Nadesłane dnia: 2010.07.02

Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wyłączność do recenzji posiada Serwis www.kinomaniaki.com


Dodane:  Czwartek, Październik 08, 2009
Recenzent:  kAMSON, Klaudia Mini
Wynik:
odsłon: 2259
Język: pol
Strona: 2/2

Poprzedni Poprzedni (1/2)   

[ Powrót do indeksu recenzji ]

Strona wygenerowana przez Postnuke 0.726. Kinomaniaki.com By 2004/2008 . .