Recenzje Września 10'
11

Żołnierze Kosmosu 3: Grabieżca - Starship Troopers 3: Marauder (2008)
Żołnierze Kosmosu II - Starship Troopers 2: Hero of the Federation (2004)
Żołnierze Kosmosu - Starship Troopers (1997)
Skąd bierze się fascynacja Bollywoodem? (Publicystyka)
Edyta Bartoszewicz - Skłamałam (1997) (Teledyski)
Wschodnie obietnice - Eastern Promises (2007)
Trzy dni bez wyroku (1991)
Henryk V - Henry V (1989)
Niewiniątka - The Children’s Hour (1961)
Apartament - Wicker Park (2004)
Jestem (2005)


--= Więcej =--
(z ostatnich 6 miesięcy)

Facebook

Menu Główne
Moje Konto
Wyloguj

Szukaj



Chat


Nagrody Filmowe
Srebrne Kadry

Scenariusze

Śmiesznie :-)
Strasznie :0

Cytaty Filmowe

Quizy & Konkursy
Archiwum quizów

News

Dodaj News

Inne

Do Pobrania
Bannery & Reklamy

Użytkownicy Serwisu

Poleć Nas
Pogoda

Blogi filmowe
Filmowe konkret - słowo

Patron Medialny

Radio FTB

Radio Internetowe


Dystrybutorzy
Monolith Films
Monolith Plus
VISION
Anime Gate
Imperial – Cinepix
Kino Świat
Forum Film Poland

Wypożycz Film
Video World
TOP 20

Wyróżnienia
Katalog Gwiazdor


Gatunek - Species (1995)



Produkcja: USA
Gatunek: science fiction
Data premiery: 7.07.1995 (Świat), 17.11.1995 (Polska)

Reżyseria: Sam Donaldson
Scenariusz: Dennis Feldman
Zdjęcia: Andrzej Bartkowiak
Muzyka: Christopher Young

Obsada:
Natasha Henstridge: Sil
Ben Kingsley: Xavier Fitch
Michael Madsen: Preston Lennox
Marg Helgenberger: Dr Laura Baker
Forest Whitaker: Dan Smithson
Alfred Molina: Dr Stephen Arden


Czas trwania: 108 min.
Od lat: 15




Esencją Gatunku jest polowanie. Rola zwierzyny przypada Sil – zbiegłej z laboratorium hybrydzie powstałej na skutek skrzyżowania ludzkiego DNA z pozaziemskim materiałem genetycznym. Jej pierwsza cecha charakterystyczna to nadnaturalnie szybki wzrost – postać dorosłą osiągnęła w pół roku. Jest znacznie silniejsza od człowieka, posiada zdolność błyskawicznej regeneracji obrażeń oraz podwyższoną odporność na ból. Ściga ją zespół złożony z naukowców różnych specjalizacji, empaty potrafiącego wczuwać się w sferę emocji innych ludzi oraz zawodowego mordercy. Cel jest jeden – dopaść i zlikwidować Sil zanim ta zdąży się rozmnożyć. Aha, dodajmy przy tym, że na pierwszy rzut oka nasza poszukiwana wygląda jak piękna kobieta, co mocno komplikuje pracę naszym „pościgowym”.

Bazując na prostym schemacie fabularnym reżyser Sam Donaldson nakręcił zgrabne kino akcji ubrane w elementy science fiction i horroru. Pierwsza odsłona Gatunku jest zdecydowanie najlepszą z liczącej jak dotąd cztery części serii. Szkoda, że po artystycznym i komercyjnym sukcesie „jedynki” nastąpiła degrengolada tego cyklu, przez co nie ma on najlepszej opinii zarówno krytyków jak i u widzów. W niniejszej recenzji trzymajmy się jednak tego co dobre, czyli otwierającego sagę filmu z 1995 roku. A ta produkcja ma sporo do zaoferowania.

Przede wszystkim może niezbyt skomplikowany, lecz spójny i ciekawie pomyślany scenariusz. We wszelkich filmach polegających na „zabawie w kotka i myszkę” widz oczekuje, że próbujący się nawzajem przechytrzyć oponenci będą uciekać się do przeróżnych sztuczek oraz niejednokrotnie mijać się o włos i to mamy w Gatunku. Akcja toczy się naprzód szybkim tempem nie pozostawiając czasu na nudę. Film został przy tym ładnie odegrany, w końcu na planie znaleźli się bardzo solidni, doświadczeni aktorzy z Benem Kingsleyem na czele.

Ekran kradnie dla siebie jednak całkowita debiutantka – licząca wówczas 21 wiosen śliczna kanadyjska modelka Natasha Henstridge. Bez niej Gatunek by nie zaistniał. Jej rola wywołała medialną burzę, zresztą ku zaskoczeniu samej odtwórczyni. Poszło o kilka rozbieranych scen, w których zademonstrowała niezwykłą pewność siebie. Zresztą właśnie dzięki temu one „działają” – widać, że Sil nie zależy na żadnych miłosnych uniesieniach – ona po prostu poczuła silny instynkt macierzyński i wszystko ma się odbyć tu i teraz. Dzięki temu kilka jej „podejść do zajścia” nabiera cech groteski czy wręcz humoru. Ponadto nasza „pólkosmitka” budzi poniekąd sympatię. Owszem morduje bez mrugnięcia okiem, ale jedynie wtedy gdy poczuje się zagrożona. Nie zabija dla zabawy.

O ile jej ludzka postać jest po prostu super, to z jej „bojową” wersją, w którą przekształca się w krytycznych momentach sprawa wygląda nieco słabiej. Opracował ją H.R. Giger – ten sam człowiek, który wymyślił sylwetkę Obcego. Obca forma tytułowego Gatunku nie wygląda źle, ale do koleżki z pokładu Nostromo trochę jej brakuje. Niestety kilka pomysłów Gigera np. umożliwienie strzelania pnączami z sutków, było w mojej ocenie zupełnie nietrafionych i zalatywało kiczem. No ale cóż, mówi się trudno. Dobrze natomiast, że nasza Sil w „zmutowanej” postaci pojawia się na ekranie stosunkowo rzadko, dzięki czemu ta forma wygląda dostatecznie tajemniczo.

Gatunek nie jest jakimś wybitnym dziełem SF ale też nie rościł sobie do tego pretensji już na starcie. Miał być dobrym, trzymającym w napięciu kinem i takim też jest. Został przy tym ładnie sfotografowany (ukłony w stronę jednego z naszych w Hollywood – Andrzeja Bartkowiaka) i zmontowany, a muzyka skomponowana przez chyba niedocenianego Christophera Younga (m.in. Dotyk przeznaczenia (2000), Egzorcyzmy Emily Rose (2005), Wrota do Piekieł(2009)) stanowi jego świetne dopełnienie. Na deser otrzymujemy szczyptę humoru słownego i sytuacyjnego. Jeśli ktoś nie widział Gatunku, lub co gorsza zna tę serię wyłącznie z kontynuacji, polecam.



Ocena Filmu:



By Sajgon

Nadesłane dnia: 2010.07.03

Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wyłączność do recenzji posiada Serwis www.kinomaniaki.com


Dodane:  Niedziela, Lipiec 04, 2010
Recenzent:  Sajgon
Wynik:
odsłon: 202
Język: pol

  

[ Powrót do indeksu recenzji ]


Wysłany przez Tcharekh włączone Sie 09, 2010 - 10:44 PM
Mój wynik:

Bardzo lubię ten film. Whitaker wymiata. 7/10.


Wysłany przez Aleksy włączone Lip 20, 2010 - 01:00 PM
Mój wynik:

Chodź film widziałem dawno, zapadł mi w pamięci jako thriller sensacyjny o wartkiej akcji i ze zgrabnie wplecionymi elementami sci-fi. Pamiętam też kilka ciekawych pomysłów, np. wspomniane przez kolegę zwerbowanie do specgrupy bohatera obdarzonego ponadprzeciętną... empatią (nie było to tak głupie jak mogło zabrzmieć, a Whitaker pasował do tej roli jak mało kto :) ). No i ten seksapil bijący od filmowej Sil... Cała reszta świetnie streszczona w powyższej recenzji. Nic dodać, nic ująć. Moja ocena 6- rozrywka godna polecenia.


Wysłany przez Andrejew włączone Lip 07, 2010 - 09:18 AM
Mój wynik:

Racja, "Gatunek" to nie mniej nie więcej jak tylko thriller w szatkach SF. Na pewno nie jest to film wybitny, co najwyżej średni. W kategorii miłego wypełniacza wieczoru - jak znalazł. I lepiej nie dokonywać jakiejś głębszej analizy.


Wysłany przez Conrados włączone Lip 06, 2010 - 12:27 PM
Mój wynik:

Gdy 1 raz obejrzałem film byłem zdumiony, po 2 razie już tylko miłe wrażenie film na mnie robił. Patrząc jednak na kolejne odsłony nie mogłem być zbyt krytyczny i ta po kolei moje oceny względem poszczególnych części: Gatunek-7, Gatunek-2-5, Gatunek-3-3, Gatunek-4-1. Fajna recka krótka i na temat.

Strona wygenerowana przez Postnuke 0.726. Kinomaniaki.com By 2004/2008 . .