Recenzje Września 10'
11

Żołnierze Kosmosu 3: Grabieżca - Starship Troopers 3: Marauder (2008)
Żołnierze Kosmosu II - Starship Troopers 2: Hero of the Federation (2004)
Żołnierze Kosmosu - Starship Troopers (1997)
Skąd bierze się fascynacja Bollywoodem? (Publicystyka)
Edyta Bartoszewicz - Skłamałam (1997) (Teledyski)
Wschodnie obietnice - Eastern Promises (2007)
Trzy dni bez wyroku (1991)
Henryk V - Henry V (1989)
Niewiniątka - The Children’s Hour (1961)
Apartament - Wicker Park (2004)
Jestem (2005)


--= Więcej =--
(z ostatnich 6 miesięcy)

Facebook

Menu Główne
Moje Konto
Wyloguj

Szukaj



Chat


Nagrody Filmowe
Srebrne Kadry

Scenariusze

Śmiesznie :-)
Strasznie :0

Cytaty Filmowe

Quizy & Konkursy
Archiwum quizów

News

Dodaj News

Inne

Do Pobrania
Bannery & Reklamy

Użytkownicy Serwisu

Poleć Nas
Pogoda

Blogi filmowe
Filmowe konkret - słowo

Patron Medialny

Radio FTB

Radio Internetowe


Dystrybutorzy
Monolith Films
Monolith Plus
VISION
Anime Gate
Imperial – Cinepix
Kino Świat
Forum Film Poland

Wypożycz Film
Video World
TOP 20

Wyróżnienia
Katalog Gwiazdor


Pacyfik - Pacific, The (2010)



Produkcja: USA
Gatunek: wojenny
Od lat:

Reżyseria: David Nutter i inni
Scenariusz: Bruce C. McKenna i inni
Zdjęcia: Remi Adefarasin i inni
Muzyka: Hans Zimmer i inni

Czas trwania: 540 min (10 odcinków)

Data premiery: 14.03.2010

Obsada:
James Badge Dale: Starszy szeregowiec Robert Leckie
Joseph Mazzello: Starszy szeregowiec Eugene B. Sledge
Jon Seda: Sierżant John "Manila" Basilone
Rami Malek: Merriell "Snafu" Shelton
Dylan Young: Jay De L'eau
Keith Nobbs: Starszy szeregowiec Wilbur 'Runner' Conley
Martin McCann: R.V. Burgin
Brendan Fletcher: Bill Leyden
Gary Sweet: Sierżant Elmo 'Gunny' Haney
Ashton Holmes: Starszy szeregowy Sid Phillips



„Guadalcanal było ciężką sprawą i nie przestawaliśmy myśleć o tym, że żaden z nas nie przeżyje. Że byliśmy spisani na straty.”

Guadalcanal to dolina śmierci. Miejsce, z którego ciężko się uwolnić. Przez głowę przechodził natłok myśli. Myśli destrukcyjnych, nie napawających optymizmem. Gdzieś w głębi serca wierzyli, że dotrwają do końca, ale jednak rzeczywistość tej wiary nie umacniała. Zło czaiło się w dżungli, za zwykłą gałązką, za zwykłym liściem. Musieli na wszystko uważać. Guadalcanal było dla nich miejscem nieznanym, pełnym tajemnic, gdzie czyha niespodzianka, coś, czego wcale się nie spodziewali. Wróg nie znał litości. Tak samo jak oni chciał zwyciężyć.

„Brakowało im wielu zapasów. A niejeden zaczynał głodować. Wiedzieliśmy, że nasza flota odpłynęła i że Japończycy kontrolują morze.”

I chociaż sił brakowało musieli walczyć. To w nich pokrywano nadzieję. Nie chcieli nikogo zawieść. Walczyli dla Ojczyzny, bo ona niezmienną dla nich wartość miała. Miską ryżu musieli napełnić żołądek. Menu zbyt optymistyczne nie było, bo do wyboru ryż BEZ mięsa, ryż BEZ kurczaka, ryż BEZ krewetek. Mimo to walkę trzeba było toczyć dalej.

„Dżungla na Guadalcanal...była wręcz nie do przejścia. Malaria zbierała żniwo. Połowa chłopaków wracała z dreszczami i temperaturą powyżej 40 stopni.”

Wrogiem nawet przyroda się stała. Nie szczędziła nikogo. Przetrwać musieli ciężką walkę, nie tylko z przeciwnikiem, ale i z samym sobą. Trzeba było przetrzymać to wszystko. Zmagać się z trudnymi warunkami. Nie mogli się poddać. Przyjechali, by zrealizować cel, to on trzymał ich przy życiu.

„Jutro zgłaszam się na ochotnika. Zrobiłbym to dziś, gdyby punkt był otwarty. Nie potrzebuję twojej zgody, ojcze.”

Nie brakowało odważnych. Rwali się do walki. Tak jak ich koledzy chcieli stoczyć przerażający pojedynek. I chociaż w domu czekały na nich rodziny, oni gotowi byli wszystko poświęcić. Dzielność, odwaga, męstwo, a może powinność, obowiązek, który po prostu chcieli spełnić. Na pewno waleczność.

„Najgorszym w leczeniu rannych żołnierzy z I wojny światowej nie było to, że ich ciała były rozdarte... Lecz to, że wydarto z nich dusze. Nie chcę pewnego dnia spojrzeć ci w oczy, nie widząc żadnej iskry ani miłości...nie widząc w nich życia.”

Wojna to destrukcyjna siła. Niszczy nie tylko ciało, ale i dusze. Psychika człowieka nieraz bardziej jest poharatana niż ciało ludzkie. Rana na ciele się zagoi, ale wspomnienia nie wygasną. Okrutne wspomnienia. Nie sposób wymazać to, co ich niszczyło. Mogą wrócić z wojny, ale to już nie Ci sami ludzi. Zmieniają się, zranieni, pokaleczenie, z pociskiem targającym ich wnętrze.

Być może to trochę nietypowa recenzja mini-serialu „Pacyfik”, ale pod wpływem obejrzanego drugiego odcinka stworzyłem ten tekst. Cytaty wyjęte właśnie z tegoż seansu oddają sedno sprawy. Nie skupiłem się na technicznym wykonaniu, bo to niemal perfekcyjne. Sceny batalistyczne robią wrażenie. Z każdym nabojem wystrzelonym z broni jeszcze bardziej zastanawiałem się nad wojną, która jest pojęciem tak szerokim jak wody Pacyfiku. To właśnie wojna jest centralną postacią serialu. Wywołuje ciarki na plecach każdej wrażliwej osoby, dla której ciężko zrozumieć tak wielką krzywdę. Warto sięgnąć po „Pacyfik”, by choć w minimalnym stopniu poczuć, co czuli Ci, którzy walczyć musieli.


By KINOmaniaK

Nadesłane dnia: 2010.07.11

Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wyłączność do recenzji posiada Serwis www.kinomaniaki.com


Dodane:  Poniedziałek, Lipiec 12, 2010
Recenzent:  KINOmaniaK
Wynik:
odsłon: 136
Język: pol

  

[ Powrót do indeksu Artykułów od SKS ]


Wysłany przez Conrados włączone Lip 13, 2010 - 03:41 PM
Mój wynik:

Serial naprawdę robi wrażenie, choć w moim mniemaniu troszkę za krótki chciało by się więcej i więcej. Gra aktorska naprawdę na dobrym poziomie, batalistyczne sceny wymiatają pobijając nawet te z Szeregowca... Brawo i mam nadzieje, że jeszcze powstanie serial przy współpracy Spilberga i Toma moje 8/10 za całokształt.

Strona wygenerowana przez Postnuke 0.726. Kinomaniaki.com By 2004/2008 . .